Już wiem, dlaczego nie lubię jeździć na rowerze. Nie dość, że oślepia mnie zawsze slońce, przez co nie zauważam w porę zakrętów, to jeszcze jadąc przez las przejeżdżam przez chmary owadów pragnących dostać się do mojego wnętrza. Największą frajdę mam jednak gdy skaczę sobie na siodelku w trakcie przzejeżdżania przez wystające korzenie drzew. Tak bylo też dzisiaj z tą różnicą, że podczas próby ominięcia kolejnego wartepu najechalam na mojego chlopaka, który nijak nie mógl pojąć, że ja jadę na rowerze. Kobiety zmienne są. Poza tym milo bylo się pościskać i zapalić dając mojej pupie trochę wytchnienia. Mam problem z kasą. Przyszedlrachunek za komórkę i muszę chyba poszkać sponsora, bo mamusia mnie z domu wyrzuci. Na szczęście niejeden by bezdomny. Plan: znaleźć pracę, wziąść się do nauki i inne bajery.
Najnowsze Wpisy
barmanka : :
Linki
Brak linkówArchiwum
Kalendarz
| pn | wt | sr | cz | pt | so | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 29 | 30 | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 |
| 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 |
| 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 |
| 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 |
| 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 1 | 2 |

